Aller à la page d'accueil. | Aller au contenu. | Aller à la navigation |

 
Akcje Dokumentu

Rekolekcje dla świeckich Oblatek SJ

22 sierpnia 2011

W dniach 24-30 sierpnia 2011 przeżywałyśmy roczne rekolekcje w Centrum Formacji Duchowej Księży Salwatorianów w Trzebini.

Od pięciu lat organizujemy swoje roczne rekolekcje w Centrum Formacji Duchowej Księży Salwatorianów w Trzebini. Rekolekcje są otwarte dla wszystkich członków Instytutu (dla sióstr Oblatek i Zjednoczonych), a także dla naszych Przyjaciół. W tym roku, podobnie jak w roku ubiegłym, rekolekcje prowadził ks. Kazimierz Stasiak SAC.

Rozdziały 13-17 ewangelii św. Jana były treścią głoszenia Słowa Bożego, rozważań, refleksji i modlitwy.

Dziękujemy za Wasze modlitwy.

img_3804.jpg

 Zobacz więcej zdjęć

 ŚWIADECTWO

Rekolekcje w Trzebini
     Każdego roku przyjeżdżam do Trzebini na rekolekcje. Są one różne tak jak różny jest człowiek. W tym roku postanowiłam wybrać się na rekolekcje wraz z siostrami Oblatkami Serca Jezusa. To pragnienie towarzyszyło mi już od dłuższego czasu. Pełna ufności ruszyłam w drogę by przyjechać do Centrum Formacji Duchowej. Stojąc przed drzwiami ogarnęła mnie trwoga i pytanie: jak zostanę przyjęta przez siostry? Przecież nikogo nie znam. Czy zdołam przebić się przez ten krąg wspólnoty, który już zawiązał się dawno między siostrami? Pan Jezus zaraz sprowadził mnie na ziemię i przekroczyłam próg ośrodka rekolekcyjnego. Zostałam bardzo przyjaźnie i życzliwie przyjęta. Ta otwartość sióstr była wręcz zaraźliwa :-) i odniosłam wrażenie, że jestem u siebie w domu.


     Przez te kilka dni postanowiłam być do dyspozycji Jezusa. Posłuchać co On chce mi powiedzieć. Dążyć do jeszcze bliższego zjednoczenia z Nim. Cała należeć do Niego. Jakże dziwnym trafem okazało się, że tematem przewodnim tych rekolekcji będzie Ewangelia wg świętego Jana. A dokładnie ostatni tydzień życia Jezusa. Pomyślałam wtedy, że to taki trudny temat dla mnie. Choć opis wydarzeń Wielkiego Czwartku jest powszechnie znany to można było się przy nim zatrzymać na dłużej i rozważać w różnych aspektach. Medytacji dotyczącej Ostatniej Wieczerzy sprzyjał pobyt w kaplicy, gdzie prezbiterium zdobi obraz poświęcony tej tematyce. Mogłam wejść do Wieczernika i usiąść naprzeciw Jezusa. Pojawiło się pragnienie by nie zostać naprzeciw ale być tak blisko Jezusa jak to tylko możliwe. Poczułam się zaproszona przez Jezusa do szczerej rozmowy. Za bardzo nie wiedziałam o czym mogę rozmawiać z Jezusem, przecież On mnie zna lepiej niż ja siebie. Duch Święty zatroszczył się o to abym w sercu się wyciszyła i rozpoczęła dialog z Oblubieńcem. Taki szczery, otwarty. Pan przemawiał do mnie a ja do Niego. Serce mówiło do serca. Dowiedziałam się, że decyzja, którą podjęłam jest właściwa. Ale też ona ma sens tylko wtedy, gdy oddam Jezusowi siebie bez ograniczeń. Powinnam więcej zaufać i dać się Jemu prowadzić. On wie, co jest dla mnie najlepsze. Chciałam zrozumieć na czym polega to zjednoczenie z Jezusem, o którym ciągle słyszę. Jezus, w ewangelii daje przykład swej jedności z Ojcem i uczy mnie tego samego. Właściwie przez całe rekolekcje ten wątek się przewijał. Zrozumiałam także że jedność prowadzi do dawania świadectwa. Aby być takim „zapachem” dla innych. Być takim świadkiem Chrystusowej nauki aby innych pociągnąć, przyciągnąć do Jezusa. Tak bardzo smutno zrobiło się gdy dowiedziałam się o zdradzie Judasza. Przecież on też był uczniem Jezusa. Jezus nazwał go przyjacielem. Jakże to wspaniałe, być przyjacielem Jezusa. Tak do końca. Bez ograniczeń. Jezus rozumie każdego. To od człowieka zależy jak przyjmie i czy przyjmie Pana do swego serca. Dlatego też ważne jest by pielęgnować tę przyjaźń z Panem. Nie ograniczać. Przyjaźń prowadzi do zjednoczenia.


     Rekolekcje szybko minęły. Niestety. Jednak te chwile adoracji, Eucharystii, modlitwy wspólnotowej i indywidualnej umocniły moją więź z Jezusem. Jeszcze bardziej pragnę być dla Niego i z Nim. Cała. Bez ograniczeń. Jakże zadziwiająca jest łaska Pana dla mnie. Pozwolił mi także spotkać osoby, z którymi mogłam tak otwarcie porozmawiać. Dowiedzieć się jak wygląda życie w Instytucie Oblatek Świeckich. Zobaczyłam, że nie habit czyni człowieka świętym ale miłość do Boga i bliźniego. Uświadomiłam sobie również, że powołanie jest darem i tajemnicą. Darem, za który powinnyśmy codziennie Bogu wyśpiewywać: „Wielbij duszo moja Pana”. Tajemnicą daną przez Boga i doświadczaną przez człowieka w jego sercu ale przeżywaną w ścisłej współpracy z Bogiem. Jedności z Nim.


     Chciałabym w tym miejscu podziękować wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do właściwego i godnego przeżycia tych rekolekcji. Cieszę się, że mogłam uczestniczyć w rekolekcjach wraz z oblatkami świeckimi. A teraz już przypatrywać się powołaniu, które daje nam Pan;-)
 

Kandydatka Małgorzata
 

<< Powrót do listy