Aller à la page d'accueil. | Aller au contenu. | Aller à la navigation |

 
Akcje Dokumentu

Wizyta sióstr Julii i Krystyny w Republice Czadu

8 kwietnia 2011

Siostry Julia i Krystyna rozpoczęły wczoraj wizytę w Czadzie, gdzie odwiedzają pracującą tam Oblatkę, s. Sabinę. Siostra Sabina od kilku miesięcy zaangażowana jest w Jezuicką Służbę Uchodźcom na terenie tego kraju.

Wizyta sióstr Julii i Krystyny w Republice Czadu

Wizyta w wiosce trędowatych

 Wizyta potrwa od 6-go do 16-go kwietnia.

Oto fragment pierwszego maila wysłanego wczoraj przez Krystynę:

Kochane siostry,
mamy połączenie internetowe, więc korzystam, aby zapewnić was, że miałyśmy bardzo dobrą podróż ... przyleciałyśmy wczoraj wieczorem około 21.00 do Ndżameny i tam, co za niespodzianka, nie więcej niż 20 minut upłynęło od momentu, kiedy opuściłyśmy samolot, do spotkania z s. Sabiną, oczywiście po załatwieniu wszystkich formalności i odebraniu bagażu. Jest to nowe odkrycie, zarówno dla Julii jak i dla mnie, zazwyczaj trzeba mieć na lotnisku więcej cierpliwości....

Dzisiaj rano spędziłyśmy czas na załatwianiu różnych formalności i przygotowaniu naszej podróży do Goz Beida (900 km od Ndżameny) ale wszystko to jest nam ułatwione przez Alixa, który jest odpowiedzialnym za Jezuicką służbę uchodźcom w Ndżamenie.  Jeśli otrzymamy szybko pzwolenie, na poruszanie się na terenie kraju, wyruszymy w drogę do Abéché i Goz Beida w sobotę. Polecimy tam samolotem, z ludźmi z JSU, gdyż odradza się uczestnikom misji humanitarnych podróżowanie samochodem ze względów bezpieczeństwa.

Krystyna 

10.04.2011

Jesteśmy w Abéché do Jutra, potem polecimy samolotem do Goz Beida gdzie zostaniemy do czwartku. 
Potam wrócimy do Ndżameny, aby wsiąść do samolotu w drogę powrotnę do Francji w piątek. Wszystko odbywa się według planu, zaskakujący jest tutaj upał, jak dotąd nieznany ani prze s. Julia ani przeze mnie. Wszędzie jesteśmy bardzo gościnnie przyjmowane prze pracowników JSU.

Dzisiaj rano uczestniczyłyśmy w pięknej Mszy św. w Abéché gdzie chrześcijanie są dosyć liczni mimo że jesteśmy tutaj na ziemi muzułmańskiej. ...


Krystyna

11.04.2011

Dzisiaj dotarłyśmy do Goz- Beida, które to miejsce było celem nas. Podróż i wszystkie formalności zajmują nam bardzo dużo czasu. Mimo że mamy wizę, musimy się dodatkowo starać o pozwolenie na poruszanie się po terytorium kraju. Ale wszystko dobrze się odbywa, nie trzeba zapomnieć, że jesteśmy w Afryce, a tutaj nikt się nie śpieszy, wszycy mają czas. 

Wczoraj w Abèche poszłyśmy z jednym ojcem Jezuitą do wioski trędowatych. Przesyłam wam kilka zdjęć.

Julia

czad wizyta1.jpg

czad wizyta 2.jpg

czad wizyta 3.jpg

 

<< Powrót do listy